Kwiecień to dla mnie zawsze ten moment kiedy zaczynam grzebać w garażu i wyciągać sprzęt wędkarski z zimowego snu. Sprawdzam żyłki, kołowrotki, haczyki — i co roku okazuje się, że czegoś brakuje albo coś się zepsuło. Kiedyś od razu jechałem do specjalistycznego sklepu i...